Klient chce zwrotu zaliczki, a ja mam jutro ratę ugody. Co pisać wierzycielowi?
Prowadzę mały sklep i czasem biorę zaliczki na towar sprowadzany pod konkretnego klienta. Dziś trafiło mi się słabe połączenie dwóch spraw. Klient napisał rano, że jednak rezygnuje z zamówienia i chce zwrot zaliczki możliwie szybko. A jutro mam termin raty ugody z wierzycielem. Na koncie nie mam takiego zapasu, żeby zrobić jedno i drugie bez kombinowania. Jak oddam klientowi całość, to rata pójdzie tylko w części. Jak puszczę całą ratę, to będę przeciągał klienta, a nie chcę sobie robić kolejnej awantury w firmie. Myślałem, żeby wpłacić wierzycielowi część i od razu napisać, że musiałem zwrócić zaliczkę po anulowanym zamówieniu. Tylko nie wiem, czy to nie zabrzmi jak następna wymówka. Pisaliście kiedyś coś takiego? Lepiej wyjaśnić wprost, czy krótko poprosić o przesunięcie brakującej części?
Rozmowa
Dyskusja