Mam trochę głupią sytuację po podpisaniu ugody i nie chcę jej sam sobie bardziej zamieszać. Dostałem najpierw harmonogram w PDF-ie, zapisałem go sobie do kalendarza, a po dwóch dniach przyszła kolejna wiadomość z drugim plikiem. W nazwie jest coś o korekcie. Kwoty wyglądają tak samo, numer sprawy też się zgadza, ale pierwsza rata wypada w innym dniu. Nie wiem teraz, czy trzymać się tej nowszej wersji, czy jednak zapytać wprost. Jak byście to napisali, żeby nie brzmiało pretensjonalnie, tylko normalnie ustalić, który harmonogram obowiązuje?