Mam oddzwonić do wierzyciela i boję się, że się pogubię. Co mieć pod ręką?
Mam jutro oddzwonić do wierzyciela w sprawie zaległości i już dziś mnie nosi. Sprawa nie jest całkiem świeża, bo mam pismo i mniej więcej wiem, o co chodzi, tylko wcześniej raczej odkładałem kontakt. Teraz chcę to w końcu ogarnąć, ale boję się, że przez telefon zacznę mówić bez ładu albo zgodzę się na ratę, której potem nie udźwignę. Stałe rachunki dopiero liczę, więc nie mam jeszcze jednej pewnej kwoty. Co mieliście pod ręką przy takim telefonie? Kartkę z hasłami, zeszyt, kwoty, pytania? Chodzi mi o coś praktycznego, żeby nie wyjść z rozmowy z jeszcze większym chaosem.
Rozmowa
Dyskusja