Wierzyciel każe pisać przez formularz, a ustalenia mam w mailach. Jak to spiąć?
Niby drobiazg, ale boję się, że sam sobie zrobię bałagan w sprawie. Od mniej więcej dwóch tygodni pisałem z wierzycielem normalnie mailowo. W mailach przewinęła się moja propozycja rat, ich krótka odpowiedź i numer sprawy. Nic jeszcze nie jest podpisane, ale rozmowa już się zaczęła. Teraz dostałem wiadomość, że dalszy kontakt mam prowadzić przez formularz w panelu, bo tak szybciej trafi do obsługi. Tylko że całe wcześniejsze ustalenia mam właśnie w mailach. Jak opiszę wszystko od początku, to może wyglądać jak nowa sprawa. Jak napiszę jedno zdanie, to z kolei boję się, że pominę coś ważnego. Jak to ogarnialiście? Wklejaliście do formularza krótkie streszczenie maili, dawaliście równolegle krótką wiadomość na maila, czy tylko numer sprawy i datę ostatniej odpowiedzi? Nie chodzi mi o żadne oficjalne pismo, bardziej o to, żeby nie pogubić śladu.
Rozmowa
Dyskusja