Dorabiam nieregularnie i boję się obiecać za dużą ratę. Jak to napisaliście?
Mam jedną zaległość i próbuję dogadać raty, zanim temat znowu się rozjedzie. Z pensji opłacam mieszkanie, jedzenie i bieżące rachunki, ale na spłatę zostaje raz więcej, raz mniej. Czasem wpadnie dodatkowa robota w weekend albo premia, a czasem przez miesiąc nie ma nic poza normalną wypłatą. Wierzyciel pyta mnie teraz, jaką ratę mogę wpisać na stałe. W dobrym miesiącu dałbym może 400 zł, ale w słabszym bliżej 250 zł i boję się, że jak wpiszę za dużo, to za chwilę będę odkręcał własną obietnicę. Jak to pisaliście, żeby nie wyszło jak wymówka, ale też nie obiecać kwoty z najlepszego miesiąca?
Rozmowa
Dyskusja