Naprawa auta zabrała mi pieniądze na ratę ugody. Dzwonić czy wpłacić część?
Mam ugodę na prywatny dług i do tej pory jakoś pilnowałem rat, bo naprawdę nie chcę znowu zaczynać od początku. No i teraz wysypało mi się auto. To nie jest żadna firmówka, tylko stare prywatne auto do dojazdów do pracy, ale bez niego mam ponad godzinę kombinowania z autobusami i nie zawsze zdążę na zmianę. W zeszłym tygodniu padło ładowanie, mechanik zrobił alternator i jeszcze dwie rzeczy przy okazji, wyszło dużo więcej niż zakładałem. Pieniądze odłożone na ratę ugody prawie całe poszły na naprawę. Rata jest za kilka dni. Mogę puścić część, ale całej raczej nie zepnę przed wypłatą. I teraz nie wiem, co będzie wyglądało normalniej: najpierw zadzwonić i powiedzieć, że auto mnie wywaliło z planu, czy od razu wpłacić tyle, ile mam, a potem krótko napisać? Boję się, że jak zacznę tłumaczyć naprawę, to zabrzmi jak wymówka.
Rozmowa
Dyskusja