Mam problem z prądem do chłodni przy gospodarstwie i trochę mnie dziś przycisnęło. Przyszło pismo, że jak nie ureguluję zaległości, to pod koniec tygodnia mogą wstrzymać dostawę. To nie jest zwykły rachunek za dom, tylko licznik przy budynku, gdzie mam chłodnię i część towaru. Zebrały się dwie faktury plus odsetki. Za kilka dni powinien wejść przelew ze sprzedaży, ale teraz całej kwoty po prostu nie mam. Mogę dziś coś wpłacić i wysłać potwierdzenie, tylko nie wiem, czy najpierw dzwonić, czy najpierw puścić przelew i dopiero wtedy prosić o tydzień. Miał ktoś podobnie z prądem w gospodarstwie? Jak to powiedzieć, żeby nie brzmiało jak kolejna wymówka, tylko normalna prośba z konkretnym terminem?