Wierzyciel prosi o jeden brakujący skan. Jak go dosłaliście, żeby nie zginął?
Mam już zaczętą sprawę u wierzyciela i po kilku mailach dostałam krótką wiadomość, że brakuje im jednego skanu. To jest jedna strona dokumentu, nic wielkiego, ale boję się, że jak wyślę sam załącznik bez opisu, to potem zginie gdzieś między wcześniejszymi wiadomościami. Z drugiej strony nie chcę znowu wysyłać całego kompletu, bo już raz im to szło. Myślę, czy odpisać w tym samym wątku, dopisać numer sprawy w treści i poprosić tylko o potwierdzenie, że skan doszedł. Jak to robiliście u siebie, żeby później nie było tekstu, że czegoś jednak nie dosłaliście?
Rozmowa
Dyskusja