Dostawca z wioski zna moją rodzinę, a zalegam z fakturą. Dzwonić czy podjechać?
Mam trochę głupią sytuację i chyba bardziej mnie blokuje wstyd niż sama rozmowa o pieniądzach. Wisi mi faktura u dostawcy z naszej wioski, braliśmy u niego rzeczy do gospodarstwa na termin i teraz termin minął już ponad tydzień temu. To nie jest żadna firma z infolinią, tylko człowiek, którego widuję pod sklepem, zna mojego ojca i kojarzy moją żonę. Całości teraz nie mam, mogę coś wpłacić od ręki, a resztę dopiero jak przyjdzie przelew za sprzedaż. Nie wiem, czy lepiej zadzwonić i krótko powiedzieć jak jest, czy podjechać osobiście, bo może tak wypada przy kimś znajomym. Tylko boję się, że na żywo zacznę się za bardzo tłumaczyć albo obiecam więcej, niż dam radę dotrzymać. Jak to robiliście przy lokalnym wierzycielu, który zna rodzinę?
Rozmowa
Dyskusja