Pożyczyłem od znajomego, a raty też czekają. Jak to ułożyć?
Mam trochę głupią sytuację i sam już nie wiem, jak się za to zabrać, żeby nie zrobić jeszcze większego bałaganu. Dwa miesiące temu pożyczyłem od znajomego 1800 zł, bo wyskoczyły mi zaległe opłaty za mieszkanie. Wtedy byłem przekonany, że oddam po wypłacie i temat się zamknie. Tyle że w międzyczasie mam jeszcze dwie normalne raty do spłaty, jedna 430 zł i druga 260 zł, obie w przyszłym tygodniu. Znajomy nie naciska jakoś ostro, ale już dwa razy pytał, kiedy mu coś oddam, a ja czuję się z tym gorzej niż z tymi ratami. Po opłatach zostanie mi może 300-400 zł i nie wiem, czy dać wszystko jemu, czy pilnować rat, żeby nie zaczęły się kolejne telefony i koszty. Jak to układaliście, jeśli mieliście prywatną pożyczkę od kogoś bliskiego i jednocześnie formalne raty? Mówić znajomemu całą sytuację, czy dać teraz małą kwotę i nie tłumaczyć się za bardzo?
Rozmowa
Dyskusja