Prowadzę mały punkt usługowy i dopiero teraz widzę, jak bardzo przyzwyczaiłem klientów do płatności kartą. Ostatnio miałem słabszy okres, kilka faktur przesunąłem i jedna za terminal poszła po terminie. Dostałem maila, że jak nie ureguluję zaległości, to mogą zablokować usługę. Kwota nie jest ogromna, ale całej teraz nie mam. Mogę dziś puścić część, a resztę dopłacić za kilka dni, jak wejdzie mi przelew od klienta. Nie wiem tylko, czy najpierw wpłacić te pieniądze i potem dzwonić, czy od razu dzwonić i mówić, jak wygląda sprawa. Ktoś z was dogadał z operatorem terminala takie kilka dni po terminie? Pomaga częściowa wpłata i konkretna data dopłaty, czy oni i tak lecą automatem?