Cześć, mam trochę głupią zagwozdkę, ale wolę zapytać zanim coś źle napiszę. Zmieniłem pracę i zamiast wypłaty pod koniec miesiąca będę miał przelew 10 dnia. Do tej pory rata była ustawiona na 4 dzień miesiąca i jakoś się spinało, bo pensja była kilka dni wcześniej. Teraz pierwszy miesiąc będzie jeszcze niepełny, a potem już normalnie, tylko w innym terminie. Chciałbym dogadać z wierzycielem stałą zmianę daty raty, najlepiej na 12 albo 13 dzień, żebym nie musiał co miesiąc pisać tej samej prośby. Boję się tylko, że jak za bardzo będę tłumaczył, to wyjdzie jak kombinowanie albo jakbym chciał płacić mniej. Jak u was wyglądała taka rozmowa po zmianie pracy? Dzwoniliście najpierw, czy od razu pisaliście krótką wiadomość?