Mam odpisać wierzycielowi pierwszy raz. Ile o sobie pisaliście?
Mam zaległość, którą za długo odsuwałam i teraz chcę w końcu normalnie odpisać. Przyszedł mail z numerem sprawy i prośbą o kontakt. Nie ma tam na razie żadnej listy dokumentów ani konkretnej propozycji rat. Siedzę nad odpowiedzią i mam blokadę. Przez ostatnie miesiące miałam mniej godzin w pracy, budżet mi się rozsypał i pewnie stąd całe opóźnienie. Tylko nie wiem, czy to w ogóle pisać. Boję się, że jak zacznę o domu, dziecku i wszystkich powodach, to zrobi się z tego długa spowiedź, a nie odpowiedź na maila. Nie szukam gotowego wzoru. Bardziej chodzi mi o to, jak Wy to ugryźliście za pierwszym razem. Pisaliście od razu o dochodach i sytuacji rodzinnej, czy raczej krótko, że chcecie wyjaśnić sprawę i prosicie o aktualne dane?
Rozmowa
Dyskusja