Formularz uciął końcówkę mojego wyjaśnienia. Dosyłaliście brakujący fragment?
Wczoraj wieczorem wysyłałam przez formularz wyjaśnienie w mojej sprawie. Było może siedem zdań. Przed wysłaniem przeczytałam wszystko w okienku i tekst był cały. Nie było licznika znaków ani ostrzeżenia, że coś jest za długie. Po wysłaniu pobrałam podsumowanie i tam zdanie urywa się w połowie. Dwóch ostatnich zdań nie ma wcale. Napisałam w nich, że ta sytuacja była jednorazowa i że załączone dokumenty dotyczą właśnie tego zgłoszenia. Bez tej końcówki całość wygląda, jakbym po prostu przerwała tłumaczenie. Same kwoty i załączniki są dobre. Nie chcę teraz namieszać kilkoma wersjami. Dosłać tylko brakującą końcówkę z numerem zgłoszenia czy jeszcze raz cały tekst i zaznaczyć, że to pełna wersja? Ktoś miał taki numer z formularzem?
Rozmowa
Dyskusja