W połowie listopada przenoszę się do mniejszego mieszkania. Nowe będzie mnie później kosztowało jakieś 230 zł mniej miesięcznie, więc sama zmiana ma sens. Problem w tym, że stare mieszkanie mam opłacone do końca miesiąca, a nowego właściciel nie chce trzymać dla mnie bez umowy. W listopadzie wyjdzie mi 2180 zł za stare mieszkanie, 980 zł za pół miesiąca w nowym i jeszcze 2700 zł kaucji. Do tego mam ratę ugody 650 zł. Już wcześniej wszystko spinało mi się dość ciasno, więc ten jeden miesiąc mocno mnie wykłada. Ze starego mieszkania powinno wrócić 2200 zł kaucji, ale dopiero po odbiorze i rozliczeniu opłat. Konkretnej daty przelewu nie znam. Jak byście to rozpisali, żeby było widać, że naprawdę muszę teraz wyłożyć te pieniądze, ale dwa czynsze nie zostaną mi na stałe? Kaucję pokazywaliście jako wydatek tego miesiąca czy gdzieś osobno, skoro część pieniędzy może później wrócić? Zastanawiam się też, czy obok listopada od razu pokazać zwykły miesiąc już po przeprowadzce.