Podałam nowy adres, ale list od wierzyciela znów poszedł na stary. Mieliście tak?
Spłacam ugodę mniej więcej od pół roku i do tej pory było spokojnie. Na początku miesiąca się przeprowadziłam, więc następnego dnia napisałam na ogólny mail wierzyciela, ten sam, z którego wcześniej odpisywali. Podałam swoje dane i nowy adres. Przyszedł automat, że wiadomość dotarła, i potem cisza. Po prawie dwóch tygodniach osoba spod starego adresu zadzwoniła, że czeka tam list od wierzyciela. Nie mam go jeszcze w ręku, więc nawet nie wiem, z jaką jest datą. Może przygotowali go wcześniej, a może mój mail gdzieś utknął. Mieliście coś takiego? Jak sprawdzaliście, czy nowy adres faktycznie podpięli do właściwej sprawy?
Rozmowa
Dyskusja