Cześć. Od jakiegoś czasu gorzej słyszę i przez telefon najbardziej to wychodzi, zwłaszcza jak ktoś mówi szybko. Wczoraj dzwonił ktoś w sprawie mojego długu. Po rozmowie nie byłem pewny, czy dobrze zapisałem termin i końcówkę kwoty. Głupio mi było po raz trzeci prosić o powtórzenie, więc w końcu potakiwałem, chociaż części nie dosłyszałem. Mam ich adres z wcześniejszego maila. Chcę napisać, żeby kwoty, daty i ustalenia wysyłali mi mailem, a przez telefon najwyżej umawiali rozmowę. Nie unikam kontaktu, tylko na piśmie mogę to przeczytać drugi raz. Miał ktoś tak? Musieliście tłumaczyć, czemu wolicie mail?