Dzierżawię od sąsiada 6 hektarów już czwarty rok. Nie płacę mu przelewem, tylko po żniwach oddaję pszenicę. Teraz wierzyciel chciał tabelę wpływów i kosztów plus wyciągi. Wpisałem tę dzierżawę osobno i przeliczyłem zboże mniej więcej po cenie, jaka wtedy wychodziła. Odpisali, że na koncie nie ma takiego wydatku i nie wzięli go pod uwagę przy liczeniu, ile mi zostaje. Tyle że dla mnie ten koszt jest normalny, po prostu nie idą za nim pieniądze z konta. Mam papiery od właściciela, tylko nie wiem, co im najlepiej pokazać i jak opisać samo przeliczenie, żeby nie wyglądało na kwotę z głowy. Miał ktoś tak? Wysyłaliście umowę, pokwitowanie za zboże czy robiliście jeszcze osobną rozpiskę?