Wypłatę mam co cztery tygodnie, a ratę co miesiąc. Jak to pogodziliście?
Cześć, mam trochę mętlik z terminami. Od dwóch miesięcy pracuję w nowym miejscu i wypłatę dostaję nie raz w miesiącu, tylko co cztery tygodnie, zawsze w piątek. Kwota jest prawie taka sama, za to data za każdym razem wypada wcześniej. Mam ugodę i ratę w stałym dniu miesiąca. W poprzedniej pracy pieniądze przychodziły zawsze tego samego dnia, więc od razu odkładałem ratę i miałem spokój. Teraz raz wypłata będzie blisko raty, a innym razem dużo wcześniej i boję się, że coś mi się rozejdzie po drodze. Na razie niczego nie spóźniłem, ale pełnej raty na zapas też nie mam, bo po zmianie pracy doszły mi dojazdy. Kadry mówią, że w roku wyjdzie 13 wypłat. Tylko rachunki mam nadal co miesiąc, więc nie bardzo wiem, jak to sobie poukładać. Ktoś miał tak samo? Zmienialiście termin raty czy trzymaliście ją już z poprzedniej wypłaty?
Rozmowa
Dyskusja