Dostawca cofnął mi termin płatności i chce przedpłaty. Jak przeliczyliście ratę?
Prowadzę niedużą firmę usługową i większość potrzebnych rzeczy biorę od jednego dostawcy. Do tej pory miałem u niego 30 dni na zapłatę. Zwykle zdążyłem zrobić zlecenie i dostać pieniądze od klienta, zanim sam musiałem opłacić fakturę. Po dwóch spóźnionych płatnościach dostałem jednak informację, że kolejne zamówienia wydadzą mi dopiero po pełnej przedpłacie. I nie chodzi o jedną fakturę, tylko o wszystkie następne zakupy. Pracy na razie nie brakuje, obroty też wyglądają podobnie. Tyle że teraz najpierw wykładam pieniądze na zakup, a klient płaci mi dopiero po wykonaniu usługi. Zamawiam mniej więcej co tydzień i widzę, że przez tę zmianę bufor na koncie szybko znika. Rata ugody była wyliczana jeszcze wtedy, gdy miałem 30 dni u dostawcy. Na papierze przychód się zgadza, ale w konkretnym tygodniu pieniędzy na ratę jest mniej. Miał ktoś taką stałą zmianę warunków u głównego dostawcy? Przeliczaliście ratę od razu na najbliższych zleceniach czy dopiero po całym miesiącu? I co najlepiej pokazało u was, że sprzedaż nie siadła, tylko pieniądze trzeba wyłożyć dużo wcześniej?
Rozmowa
Dyskusja