Cześć. Dostałam dziś maila w sprawie starego długu, który od jakiegoś czasu próbuję uporządkować. Wiadomość przyszła z ogólnej skrzynki, w podpisie jest tylko nazwa działu, bez imienia i nazwiska kogokolwiek. Jest za to numer sprawy i kwota mniej więcej zgadza się z papierami, które mam w domu, więc raczej wiem, o co chodzi. Chcę im odpisać, bo chciałabym normalnie wyjaśnić sytuację i zapytać o raty, tylko nie wiem, czy od razu pisać więcej o sobie na taki ogólny adres. Nie chcę też zacząć od tonu, jakbym ich podejrzewała o coś złego. Dopytywaliście w podobnej sytuacji, kto prowadzi sprawę, czy po prostu odpisywaliście na tego maila?