Wierzyciel napisał w sobotę wieczorem. Odpisywaliście od razu czy w poniedziałek?
Cześć, mam trochę głupie pytanie, ale od wczoraj mi to chodzi po głowie. W sobotę po 20 dostałem maila od osoby, z którą dogaduję spłatę. Było tam napisane, że proszą o szybki kontakt w sprawie dalszych wpłat, ale bez konkretnej godziny, daty czy terminu do spełnienia. Rata idzie normalnie, tylko ja po takich mailach od razu mam wrażenie, że coś już zawaliłem. Nie odpisałem od razu, bo byłem nakręcony i znam siebie. Jak piszę w stresie, to dorzucam za dużo tłumaczeń albo obiecuję coś za szybko. Z drugiej strony siedzi mi w głowie, że jak odezwę się dopiero w poniedziałek rano, to wyjdzie, że olewam temat. Jak robiliście w takich sytuacjach? Wysyłaliście krótkie potwierdzenie w weekend, czy zostawialiście normalną odpowiedź na poniedziałek?
Rozmowa
Dyskusja