Mam w tym tygodniu taki zbieg terminów, że już sam się w tym kręcę. Składka KRUS wypada mi dzień przed ratą ugody u jednego wierzyciela. Do tej pory płaciłem, czasem nie z samego rana, ale bez większych obsuw. Teraz po KRUS zabraknie mi do pełnej raty kilka stówek. Część mogę puścić od razu, a reszta miała być po sprzedaży dwóch przyczep zboża sąsiadowi, tylko że to raczej kilka dni później, nie w sam termin. Nie chcę milczeć, bo już raz miałem nerwy po zbyt późnej wiadomości. Z drugiej strony nie wiem, czy najpierw pisać do wierzyciela, czy najpierw zapłacić KRUS i dopiero wtedy wysłać im konkret z kwotą. Jak to u was wyglądało przy takich rolniczych terminach?