Mam trzy chwilówki po terminie. Od której zacząć rozmowy?
Piszę, bo pierwszy raz tak mi się wszystko posypało i trochę mnie zatkało. Mam trzy chwilówki po terminie. Jedna jest na około 1800 zł i minęły już ponad trzy tygodnie, druga na 1200 zł jest spóźniona trochę ponad tydzień, a trzecia, niecałe 900 zł, dopiero kilka dni. Do tego normalne rachunki, mieszkanie i wypłata dopiero za dwa tygodnie. Dzwonią już z dwóch firm. Przy tej najstarszej dostałam SMS, że sprawa może iść dalej, i od razu mam czarne myśli. Nie chcę udawać, że nic się nie dzieje, tylko boję się, że jak zacznę oddzwaniać do wszystkich naraz, to w stresie zgodzę się na raty, których potem nie udźwignę. Realnie w tym miesiącu mogę odłożyć może 500-600 zł, więcej nie dam rady bez robienia zaległości za mieszkanie. Jak byliście w podobnej sytuacji, to od czego zaczynaliście rozmowy? Od najstarszej chwilówki, od największej kwoty, czy od tej firmy, która najbardziej naciska?
Rozmowa
Dyskusja